eTwinners Adventures in Comics


eTwinners Adventures in Comics
rok szkolny 2018/2019
twinspace-logo


W roku szkolnym 2018/2019 uczniowie klasy 7 brali udział w kolejnym projekcie odbywającym się w ramach programu eTwinning. Opiekunem projektu  jest pani Elżbieta Rogowiec, która sprawuje pieczę nad informatyczną stroną współpracy, zaś nad poprawnością językową czuwa  pan Marek Polok.

Współpraca została nawiązana podczas międzynarodowego seminarium eTwinning w Budapeszcie.
Podczas trwania projektu uczniowie współpracują z młodzieżą ze szkoły w Segedynie (Szeged) na Węgrzech oraz w Horni Jeleni
w Republice Czeskiej. Na początek uczniowie każdej ze szkół zamieszczają na stronie projektu opisy samych siebie,
oczywiście w języku angielskim. Na tej podstawie koledzy będą musieli wykonać ich komiksowe portrety -
Następnie każda szkoła wymyśla historyjkę, której bohaterami są uczniowie danej klasy.
Owocem współpracy są komiksy oparte na powstałych historyjkach, a utworzone z zastosowaniem narzędzi TIK.




Najpierw powstało nasze opowiadanie w języku polskim, później uczniowie przetłumaczyli  je na język angielski. 
Komiks do opowiadania przygotowanego przez naszą szkołę - rysunki wykonali uczniowie z czeskiej szkoły w Horni Jeleni. Początkowo tworzyli różne wersje robocze:



Poniżej opowiadanie w wersji dla młodszych uczniów, którzy nie znają jeszcze tak dobrze języka angielskiego.

W piątek po lekcjach uczniowie klasy 7 postanowili, że trzeba wykorzystać piękną pogodę i umówili się że wybiorą się na lody do Uzdrowiska w Goczałkowicach Zdroju. Umówili się na 16.00 koło stacji kolejowej w Zabrzegu, a postanowili pojechać rowerami. Na miejscu okazało się , że zjawili się tylko: Monika, Ania, Natalia, Weronika T., Norbert, Franek, Daniel Ś. i Mariusz M.:

 - Czy macie dość kasy na lody? - zapytała Weronika.:

 - Jasne, ja nawet mogę komuś pożyczyć w razie czego-  zawołał Franek

Ruszyli w drogę. Był piękny, słoneczny dzień. Szybko dojechali na miejsce. Zamówili wielkie porcje lodów i rozsiedli się przy stoliku pod wielkim zielonym parasolem.

- Ale pycha! – oblizywał się Daniel. Kiedy kończyli jeść zauważyli, że niebo zaczęło robić się coraz ciemniejsze, zerwał się porywisty wiatr. Dziewczyny wpadły w panikę:

- Jedźmy szybko do domu – wołała Monika – może zdążymy przed burzą!

Monika i Weronika wsiadły na rower. Norbert zawołał je:

- Wracajcie! Musimy ulewę gdzieś tu przeczekać!.

Dziewczyny zatrzymały się. Nagle rozpętała się  burza. Było strasznie. Dziewczyny zaczęły płakać. Natalia zawołała:

- Ja nie chcą żeby zabił mnie piorun!

Sytuacja była beznadziejna. Kiedy kolejny grzmot przeszył niebo, Mariusz zawołał:

 - Wszyscy chodźcie za mną! Schowamy się w tej jaskini koło lasu!

Dziewczyny przyspieszyły, pierwsze weszły do jaskini. Było tam ciemno i ciasno

- Ale tu zimno - jęczała Monika. Daniel był zielony ze strachu, ale pocieszał ją:

 - Monika, to się zaraz skończy, damy radę!

Pogoda się nie poprawiała. Nagle usłyszeli okropny trzask. Dziewczyny zaczęły piszczeć, wszyscy z przerażenia pozamykali oczy. W pewnej chwili  Norbert poczuł, że ziemia sypie mu się na głowę. Otworzył z przerażeniem oczy. Okazało się, że ogromny dąb został wyrwany przez wiatr i przewrócił się na jaskinię. Wejście zostało zblokowane. Ania ze łzami w oczach spojrzała na swoją nogę, która została przygnieciona przez gałąź. Rana wyglądała okropnie. Weronice zrobiło się słabo. Norbert szybko postanowił że trzeba wracać do domu, bo Ania potrzebowała lekarza. Jednakże pogoda wciąż była bardzo zła. Chłopcy szybko zdecydowali, że trzeba wezwać pomoc. Ania z bólu traciła przytomność. Natalia, Weronika i Monika zrobiły ze swoich gumek do włosów opaskę uciskową na nodze Ani.

- Ania, wytrzymaj! – prosiła Monika.

- Zgłaszam wypadek! - zadzwonił Franek na numer telefonu alarmowego. Pogotowie przyjechało szybko. Musiała też przyjechać straż pożarna, żeby usunąć drzewo, które zatarasowało wejście do jaskini. Trwało to dosyć długo.

- Jestem głodny – wzdychał Mariusz.

- Ja też, ale i tak najgorzej ma Ania – stwierdził Franek.

W końcu pogoda zaczęła się poprawiać. Po dwóch godzinach ratownicy zabrali przerażoną Anię do szpitala. Okazało się, że noga jest złamana i trzeba było zrobić operację. Reszta ekipy została zabrana do szpitala na badania ale wszystko było w porządku i szybko wyszli do domu. Drugiego dnia klasa wraz z wychowawczynią przyjechała do Ani w odwiedziny. Okazało się że tego dnia w okolicy wiatr powalił 100 drzew. Ania szybko doszła do zdrowia. Klasa odwiedzała ją często w domu i przekazywała śmieszne nowinki ze szkoły. Cała rowerowa grupa zgodnie stwierdziła, że dobrze, że są taką zgraną paczką, bo było im razem raźniej.


A oto ostateczna wersja komiksu przygotowana w czeskiej szkole w Horni Jeleni:



Together - The Adventurous Bike Ride







Szkoła w Segedynie również napisała swoją historię - kliknij aby przeczytać.

Komiks do opowiadania szkoły z Węgier - wykonała klasa 7 SP 2 Ligota:



The Goblin of Tisza-parti


Komiks można też obejrzeć w postaci książeczki elektronicznej





Na koniec -
opowiadanie szkoły z Czech 
oraz stworzony wg tej opowieści komiks narysowany przez uczniów ze szkoły w Segedynie
na Węgrzech:


The Adventure with Mathematics






Projekt zakończył się w czerwcu 2019 roku.


/Elżbieta Rogowiec/